taki mały złośnik :)RSS wpisów RSS komentarzy

O mnie

Nazywam się Arletta. Urodziłam się 3 lipca 1980 roku o godzinie 19:55 w Szpitalu im. Biernackiego w Wałbrzychu. Od urodzenia mieszkam w malowniczo położonym miasteczku Boguszów-Gorce.

Byłam bardzo rozbrykanym dzieckiem, wszędzie mnie było pełno. Wszystko chciałam robić sama, nawet zjeżdżać na zjeżdżalni, chociaż mama bardzo się bała.

Kiedy miałam 5 lat zaczęłam uczyć się jeździć na rowerze. Najlepszym miejscem do tego jest plac przed kościołem 🙂

Od urodzenia mieszkałam w tym samym mieszkanku, wspólnie z rodzicami oraz ukochaną babcią i dziadkiem.

W domku mam mojego małego milusińskiego – żółwika. Dostałam go od rodziców, kiedy miałam 12 lat, tak długo jest już ze mną. Kiedy tylko robi się cieplutko on zaczyna rozrabiać. Jak każdy zwierzak jest wybredny w sprawach jedzenia. Uwielbia objadać się zieloną sałatą lub cukinią. A latem zjada babci kwiatki w ogródku.

Te osiem lat spędzone w szkole podstawowej wspominam bardzo mile, czasami myślę, jak dobrze by to było znów być dzieckiem, nie musieć myśleć o kolokwiach i egzaminach.

Po skończeniu nauki w szkole podstawowej przyszedł czas na szkołę średnią. Wybrałam Liceum Ekonomiczne przy Zespole Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Wałbrzychu. Jak wiadomo szkoła średnia to nie tylko nowe przyjaźnie, ale także więcej nauki.

Czas biegnie nieubłaganie. Pierwsza, druga, trzecia klasa minęły tak szybko, a tu już studniówka. Tak szybko upłynął czas. Bo zanim się obejrzałam, a już obroniłam pracę dyplomową i otrzymałam tytuł technika ekonomisty o specjalności finanse i rachunkowość. Minął piękny maj pamiętnego 2000 roku i już po maturze…

26 czerwiec 2000 roku godzina 10:00 mała sala wykładowa na Wydziale Chemii egzamin na studia. Wszyscy denerwują się. Wyniki będą już następnego dnia. Huuuuuurrrraaaaaaaaaa!!!!!!!!!! dostałam się. Tak zostałam studentką matematyki na Wydziale Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego.

Nowe miejsca, nowa szkoła, nowe znajomości. Czas biegnie niepostrzeżenie, wydawało by się, że dopiero co zdałam egzamin na studia, a tu już jestem na trzecim roku.

Wskazówki na zegarze krążą nieubłaganie i czas na studiach też szybko ucieka. Sama nie wiem kiedy ten czas upłynął. Obudziłam się 23 czerwca 2005r. o 7:00 cała w nerwach – za kilka godzin pierwsza część egzaminu magisterskiego, a potem kilka godzin niepewności. O 22:00 na stronie instytutu pojawiają się wyniki. JUPI!! ZDAŁAM!! Kolejne dni nerwówki i … Poniedziałek 27 czerwca 2005r. – druga część egzaminu. Długie godziny oczekiwania na wyniki i … skakałam ze szczęścia 🙂 ZDAŁAM!! 29 czerwca 2005r. godzina 11:30 sala 607 Instytutu Matematyki – obrona pracy magisterskiej pt. „Elementy teorii niezawodności”. Godzina 12:00 – jestem szczęśliwą panią magister 🙂

Dwa miesiące wakacji 🙂 No i od 1 września rozpoczynam pracę jako nauczycielka matematyki i informatyki w Szkole Podstawowej w Żelaźnie.

Długo bez studiów nie wytrzymałam 😛 Od 1 października rozpoczęłam studia podyplomowe na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu na Wydziale Matematyki i Informatyki na kierunku Informatyka i technologia informacyjna. Poza tym robię także kurs kwalifikacyjny pedagogiczny 🙂 w Powiatowym Centrum Doskonalenia Kadr w Kłodzku, tak więc mam masę nauki.

Praca, studia, dom – na wszystko jest czas. Kiedyś przyjdzie też czas na miłość 🙂 A obecnie jestem bardzo szczęśliwa 🙂

Czas płynie i płynie, nigdy nie stoi w miejscu. Drugi semestr informatyki zaliczony 🙂 jeszcze kilka dni – koniec roku szkolnego i wakacje oraz trochę odpoczynku

Dwa tygodnie wakacji spędzone w towarzystwie Piotrka (Mroofeczki) minęły nie wiadomo kiedy. Kolejny tydzień u TiZiego w Płocku uciekł jeszcze szybciej. Wycieczki rowerowe z Kostkiem pokrzyżowała nam pogoda, ponieważ większość czasu padało 🙁 Tak minął cały lipiec i początek sierpnia.

Reszta wakacji upłynęła tak szybko, że nie zdążyłam się obejrzeć, a już rozpoczął się nowy rok szkolny. Nowa praca, nowa szkoła, nowe znajomości, tak więc od 1 września 2006r. pracuję w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Kłodzku.