taki mały złośnik :)RSS wpisów RSS komentarzy

Dolny Śląsk- archiwa tagu

Zgorzelec – Görlitz

Środowy poranek przywitał mnie pięknym słoneczkiem wychylającym się zza górki :)

Pogoda w sam raz na rodzinny wyjazd do znajomych do Zgorzelca :) skąd spacerkiem udaliśmy się do naszych zachodnich sąsiadów do Görlitz :)

Idąc uliczkami Görlitz można było się zapomnieć, tak jakbym była w innym świecie :) Stare Miasto ma w sobie coś tajemniczego – przechowuje historię dawnych wieków :)

Wracając fotka na Moście Staromiejskim z widokiem na kościół św. Piotra i Pawła z XV wieku :)

Po powrocie od „sąsiadów” przyszła kolej na spacer po Zgorzelcu :) Idąc ulicami miasta dotarliśmy do Miejskiego Domu Kultury, dalej spacer parkiem i powrót do znajomych na dalsze pogaduchy :)

Kiedyś jeszcze tam wrócę, żeby pochodzić tymi uliczkami :)

Komentarze (2)

Czerwony – zielony – niebieski

Rano pobudka o 5:00, bo w środku nocy okazało się, że moja komórka prawdopodobnie nocuje pod pewnym kamieniem na szlaku koło Machowej Drogi w Karłowie :P i jak się na miejscu okazało nocowała :P ale za to widoki wschodzącego słońca nad Szczelińcem były świetne :)

Oto fotki Natalii uwieczniające ten moment:

 

Następnie powrót do domu, krótka drzemka, śniadanko i wypad do Międzygórza skąd zaczęłyśmy wędrówkę czerwonym szlakiem na szczyt Śnieżnika :) humory nam dopisywały :) najpierw fotki przy rzecze Wilczka :)

a potem już w górę :) Widoki, które można podziwiać w trakcie wędrówki są niezapomniane :)

  

Śnieżnik zdobyty :) chociaż na szczycie strasznie wiało i nie dało się za długo tam chodzić :(

Powrót do schroniska pod Śnieżnikiem, gdzie miałyśmy zjeść naleśniki z jagodami, które musiałyśmy sobie odpuścić ze względu na kolejkę, która wychodziła aż na korytarz :/

Droga powrotna zaplanowana była przez Żmijowiec, jednak przez kiepskie oznaczenie na drogowskazie troszkę trasa się zmieniła, czego efektem było zmuszenie mnie do podejścia nartostradą pod górkę i przejście kawałek przez las, żeby trafić na nasz zaplanowany czerwony szlak przez Żmijowiec :) którym dotarłyśmy do Żmijowej polany skąd podążyłyśmy leśną dróżką w kierunku zielonego szlaku idącego do Międzygórza i ostatni kawałek niebieskim szlakiem :)

Wypad był bardzo udany, tylko wieczorem nóg nie czułam, a Natalia troszkę marudziła na bolące stopy, jednak w niedzielę było już wszystko dobrze :)

Już planujemy kolejny wspólny wypad w góry w lipcu :) oby nic nie pokrzyżowało nam planów :)

Komentarze (3)

Międzygórze

Weekend minął bardzo, bardzo aktywnie :)
najpierw długi spacer po Bystrzycy i wdrapanie się
po 89. stopniach na szczyt baszty widokowej :)

 

Następnie wyprawa nad Wodospad Wilczki :) (uwielbiam tam jeździeć)
potem spacer do Ogrodu Bajek :) – trzeci raz w tym roku :P
Później powolutku do Sanktuarium Marii Boskiej Śnieżnej,
a na koniec spokojnie w dół zielonym szlakiem na tamę :)

  

Słoneczko ładnie świeciło i było dość ciepło, więc wypad udał się w 100% :)

W niedzielę wybrałyśmy się na Śnieżnik :)
pierszy kawałek drogi idzie się bardzo spokojnie, ale już po chwili
trzeba skrobać się ostro w górę :)

  

Za to widoki po drodze zapierają dech w piersiach :)
Pierwszy dłuższy odpoczynek zrobiłyśmy sobie z Iloną
w schronisku "Na Śnieżniku" (ale pyszne naleśniki z jagodami mają [mniam])

Ostatnie podejścia na Śnieżnik i pogoda totalnie się zepsuła :(
temperatura 0 (czyt. zero) stopni, koszmarny wiatr (prosto w twarz),
a na końcu szczyt w chmurach, że nic nie było widać :(

  

Ale najważniejsze, że weszłyśmy, szczyt zaliczony,
granica państwa przekroczona kilkakrotnie :)

Mam nadzieję, że następnym razem pogoda bardziej nam dopisze :)

Komentarze (2)

« Wcześniejsze wpisy