Psotka, 2 lut 2009. Codzienność
Nic nie stoi w miejscu, wszystko biegnie swoim tempem. Ferie zleciały szybciutko, wypad do BB udał się w pełni, myślałam, że powrót do codzienności będzie trudniejszy, a jednak nie. Pierwszy dzień pracy po bardzo długim wolnym zleciał bardzo szybko. Powiedziałabym, że brakowało mi tego gwaru i szumu w szkole 😉 Tego szybkiego tempa dnia 🙂
Kupiłam sobie kolejne książki Chmielewskiej 🙂 bo uwielbiam je czytać 🙂 do kolekcji dołączyły: Przeklęta bariera, Zwyczajne życie i Ślepe szczęście 🙂 i chyba na tym nie skończą się zakupy książek Chmielesi 🙂
Psotka, 17 sty 2009. Codzienność
„Szczęście można znaleźć nawet w najmniejszym ziarenku pustynnego piasku. Bo ziarenko piasku jest chwilą Stworzenia, a Wszechświat poświęcił całe miliony lat, by mogło istnieć.”
Paulo Coelho
W każdej sekundzie życia można znaleźć coś miłego, coś z czego można się cieszyć, czasem te chwile są bardzo malutkie, a czasem bardzo długie 🙂 Ostatnio dość sporo tych szczęśliwych chwil się u mnie pojawia, może nie są wielkie, ale bardzo cieszą 🙂
Powoli, nie za szybko, moja kuchnia nabiera odpowiedniego wyglądu 🙂 już nie muszę chodzić z naczyniami do łazienki, żeby je wymyć, bo zlewozmywak wraz z zmywarką są już na swoim miejscu 🙂 (pierwsze „pranie” w zmywarce zaliczone 😀 ) do tego mam już podłączony elegancko gaz i obiadki można przyrządzać własnoręcznie zamiast zupki z kubka 😀
Dzisiaj udało mi się dokupić kilka drobnostek do mojej kuchni 🙂 i chociaż straciłam trochę kasy to i tak jestem szczęśliwa 🙂 Poza tym krótki spacer po Wrocławiu przywołał trochę wspomnień jak to kilka lat temu się tam mieszkało i studiowało 🙂 do kompletu kilka fotek ze spacerku, gdy to dwóch dostojników pływało otoczone przez całe stado kaczek 😀 🙂
Chociaż katar nadal mnie męczy i choróbsko nie odpuściło do końca to czuję się o wiele wiele lepiej 🙂 dziękuję za życzonka 🙂 mam nadzieję, że katarek szybko minie i będę mogła poszaleć przez te dwa tygodnie ferii, które się wczoraj zaczęły 🙂 bo plany na ferie są dość ambitne 🙂
Psotka, 5 sty 2009. Codzienność
no i dopadło mnie na początku nowego roku, ale przez miesiąc mu się nie dawałam 😀 diagnoza lekarza: Ostre zakażenie górnych dróg oddechowych o umiejscowieniu mnogim lub nieokreślonym, zgodnie z numerem statystycznym choroby 😀 a na chłopski rozum: ostre zapalenie oskrzeli, tchawicy i krtani 🙁 i zwolnienie 🙁 mam nadzieję, że mi to szybko minie i będę mogła troszkę poszaleć na śniegu 🙂 bo za oknem piękny biały puszek 🙂
Psotka, 31 gru 2008. Codzienność
Zaczął się w szalonym tempie od Sylwestra na Wrocławskim Rynku w miłym towarzystwie 🙂 a jako, że mówią jaki Nowy Rok taki cały rok, więc rok 2008 był bardzo szalony 🙂
Chociaż nie zawsze świeciło słońce, to i tak mijający rok był bardzo udany 🙂
wiele imprez, sporo rozbijania się po świecie, masa pracy, nowe znajomości,
a także miłość, która uleciała gdzieś daleko, ale wiele nauczyła 🙂
Czasem wracając z pracy nic się nie chciało, z miłą chęcią by się leniuchowało i nic nie robiło 🙂
Jednak przychodziły chwile, kiedy trzeba było zakasać rękawy i popracować 🙂 Czasem wracało się z pracy późnym wieczorem, czasem trzeba było popracować w sobotę, wakacje były krótsze o troszkę czasu, ale…
ciężka praca się opłaciła 🙂 a otrzymana Nagroda Dyrektora była miłą niespodzianką 🙂
Czas leciał nieubłaganie, wskazówki krążyły na tarczy zegara nie chcąc się zatrzymać, a czas spędzony na czytaniu książek uciekał jeszcze szybciej 🙂 tak minął cały rok i nadszedł czas pożegnać go.
Natomiast wszystkim odwiedzającym Psotkowego bloga życzę:
Zdrowia, pomyślności, szczęścia w „totku” i w miłości.
Radość niech w naszych sercach zamieszka,
aby zawsze uśmiech na twarzach widniał.
A na pecha złego sam znajdź coś wesołego.
Ale to jeszcze nie wszystkie życzenia,
bo nie było w nich nic o marzeniach.
Więc niech spełniają się marzenia krok po kroku
w tym nadchodzącym, nowym roku.
Psotka, 26 gru 2008. Codzienność
W tym roku Święta mijają mi bardzo szybko 🙂
Wigilijna wieczerza spędzona w rodzinnym gronie 🙂 jeden z niewielu momentów, kiedy w szóstkę zasiadamy do stołu, ponieważ nie każdy z nas ma zawsze wolny weekend 🙁
Jednak w tym roku Mikołaj przyniósł mi wszystko to co chciałam, a nawet więcej 🙂 dostałam dwa eleganckie komplety pościeli flanelowej 🙂 do tego dziadka do orzechów (już nie będę musiała tłuc się młotkiem 😛 ), nożyce do cięcia pieczonego kurczaka 🙂 , a także komplet 12 małych łyżeczek do herbatki 🙂 (Mikołaj podsłuchał jak narzekałam, że pewnego razu musiałam myć naczynia, bo zabrakło łyżeczek 😀 ). Poza tym dostałam książkę Joanny Chmielewskiej Autobiografia 7. Okropności, na którą nie mogłam już się doczekać 🙂 do tego wszystkiego masę słodyczy na odchudzanie 😀 ciekawe kiedy je zjem 😀 😀
W pierwszy dzień Świąt odwiedziła nas bratanica, ależ ona rośnie, coraz większa pannica się robi, a jaka strojnisia 🙂 Bardzo grzeczna, chociaż straszny niejadek.
Drugi dzień Świąt odwiedziny u mojego ukochanego przystojniaka 🙂 który już niedługo skończy 6 latek 🙂 Rozrabiaka z niego zrobił się straszny, wspólnie z braciszkiem wywracają mieszkanie do góry nogami 😀
Przy dzieciach nigdy nie można się nudzić 🙂
Psotka, 16 gru 2008. Codzienność

Gdy nadejdą te piękne święta,
każdy o bliskich swoich pamięta.
Przesyłam gorące życzenia.
Niech gwiazdka pomyślności
co zabłyśnie znów o zmroku,
zaprowadzi Was do szczęścia
w nadchodzącym Nowym Roku.
Spełnienia marzeń i masy prezentów pod choinką 🙂
życzy Psotka
Psotka, 6 gru 2008. Codzienność
Bo kiedy miasto na święta się stroi
Nie jeden z nas o przyszłość się boi
Nie jeden z nas w marzenia ucieka
Wierząc, że spełnienie gdzieś czeka.
A kto wie, czy za rogiem
Nie stoją Anioł z Bogiem?
I warto mieć marzenia
Doczekać ich spełnienia.
Nie jeden z nas czasem robi jakiś błąd
Czasem się zdarza dwa razy pod rząd.
Ufa tym, co nie warci ufania,
Kocha tych, co nie warci kochania.
A kto wie, czy za rogiem
Nie stoją Anioł z Bogiem?
I warto mieć marzenia
Doczekać ich spełnienia.
Jeśli zrobisz ten właściwy krok
Zanim znów upłynie życia rok
To wszystko będzie tak jak trzeba
Z udziałem lub bez udziału nieba.
Kto wie czy za rogiem
Nie stoją Anioł z Bogiem?
Nie obserwują zdarzeń,
I nie spełniają marzeń?
Kto wie?
Kto wie?
Kto wie?
Desu Kto wie
Spełnienia wszystkich marzeń
oraz pełnego worka prezentów
w dniu Świętego Mikołaja 🙂