Psotka, 4 sie 2008. Codzienność
Ponad połowa wakacji za mną i nawet nie wiem, kiedy to minęło. Większość tego czasu spędziłam u rodziców i jak to u nich bywa, nie da się omijać posiłków i przybyło mi trochę zbędnych kilogramów. 🙁
Postanowiłam się ich pozbyć i wrócić do wagi sprzed wakacji… a nawet zrzucić się ciut więcej 🙂 by waga nie przekraczała 60 kg 🙂
Zmotywowana fikaniem Kota oraz niemocą wciśnięcia się w ulubione spodnie, kupiłam sobie stepper i ograniczyłam ilość pochłanianych kalorii 🙂 Mam nadzieję, że wystarczy mi silnej woli by wytrwać w postanowieniu 🙂
Psotka, 28 lip 2008. Codzienność
Koniec lektorów w polskiej telewizji?
ciekawe czy przy naszym rządzie jest to realne,
szczególnie, że stale się tylko kłócą i sprzeczają 😀
mi się ten pomysł podoba, szczególnie ze względu
na poziom tłumaczeń filmów anglojęzycznych,
który czasem jest daleki od oryginału 😀
Psotka, 24 lip 2008. Codzienność
pierwsze dwa tygodnie minęły w pracy,
kolejne dwa tygodnie u rodziców,
i przyszła pora wrócić do siebie 🙂
pogoda nie chce nas rozpieszczać,
zrobiła się taka jakaś strasznie płaczliwa 😛
zamiast pokazać swoje uroki 😉
ale nawet w przerwach "deszczowego płaczu"
można wybrać się na spacer i zrobić kilka fotek 🙂
wieczornych chmurek
i kwiatków 🙂
Psotka, 13 lip 2008. Codzienność
"W moim sercu gdzieś na dnie
Gości smutek i nadzieja…"
Smutek, że czasami nie jest tak jakbym chciała
oraz nadzieja, że wszystko ułoży się 😉
"Wiem, że nie spełnią się marzenia
Nie będzie trwał dłużej ten film
Chociaż scenariusz wciąż się zmienia
To czuję, że nie zagram więcej w nim…"
Chociaż nie wszystkie marzenia się spełniają,
chociaż czasem życie pisze inny scenariusz
niż bym chciała i kolejny "film o miłości"
nie zakończył się happy end’em,
to patrząc na moje dotychczasowe życie
wydaje mi się, że osiągnęłam już dużo.
Mam własne cztery kąty, gdzie jestem panią 🙂
Mam pracę, którą lubię – nie tylko za wakacje 😉
Mam przyjaciół, na których mogę polegać 🙂
A najważniejsze mam kochających RODZICÓW,
którzy zawsze są blisko mnie, chociaż czasem
dzieli nas spora odległość.
Oby dalsze życie było dla mnie takie dobre 😉
Psotka, 11 lip 2008. Codzienność
płyną szybko, ten tydzień niewiadomo kiedy zleciał 🙂
właśnie kończę czytać kolejną książkę
Joanny Chmielewskiej Jeden kierunek ruchu 😉
która jest napisana w całkiem innym stylu
ale za to bardzo fajna 😉
W kolejce już czekają:

Uwielbiam to troszkę wakacyjnego lenistwa,
kiedy można odpoczać od gwaru codzienności
i robić to co się lubi 🙂
Do tego objadam się pysznymi darami lata 🙂
Szkoda tylko, że pogoda momentami płata figle ;(
Psotka, 3 lip 2008. Codzienność
minął kolejny roczek mojego krótkiego bytu
na tym szalonym świecie
ostatni rok obfitował w wiele niespodzianek
przynoszących zarówno szczęście, jak i łzy
dziś rozpoczął się kolejny roczek 🙂
mam nadzieję, że będzie tak samo dobry
jak obecny, a nawet lepszy 🙂
Psotka, 1 lip 2008. Codzienność
wcześnie rano pobudka, jakieś śniadanko,
no i trzeba wywlec się do pracy na kilka godzinek
ale popołudniu spacer z Izą na Twierdzę Kłodzką 🙂
słoneczko świeciło mocno, a tylko kilka zbłąkanych
chmurek krążyło po niebie 🙂
wieczorem spacer po zachodzie słońca
i przepiękne widoki okolicy 🙂
szkoda, że tak szybko zrobiło się ciemno 🙁