Psotka, 16 mar 2008. Codzienność

Uśmiechu, radości i słońca,
wiosennego ciepła bez końca,
zajączka wielkanocnego
w prezenty bogatego
i aby było w świątecznym koszyku
tyle szczęścia, ile liter wierszyku!
Życzę wszystkim
spokojnych Świąt Wielkiej Nocy
spędzonych w rodzinnym gronie 🙂
Psotka, 15 mar 2008. Codzienność
Idzie wiosna przez łąki,
robi wielkie porządki,
żeby piękny i czysty był świat.
Zamiast wiader i ścierek –
chmur i chmurek ma szereg,
zamiast mioteł i szczotek – ma wiatr.
Mały akcent wiosenny – na oknie zakwitła mi
azalia i ma coraz więcej kwiatów 🙂
Porządki przedświąteczne:
– mycie okien,
– pranie i prasowanie firanek,
– zmiana wystroju na świąteczny,
a gdzie reszta ?
czas niestety nie chce stanąć w miejscu
i dać troszkę odpocząć, więc trzeba się
pośpieszyć, żeby z wszystkim zdążyć 🙂
Psotka, 11 mar 2008. Codzienność
taki jakiś dziwny ostatnio mnie naszedł,
nie wiem co się ze mną dzieje 🙁
a pogoda momentami jeszcze go pogłębia 🙁
ehh…
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
16-20 kwietnia – kolejne szkolenie,
ciekawe czy tym razem będzie mniej nudno.
Firma SAD, organizator szkolenia,
załatwiła nam noclegi w Hotelu Vega,
na zdjęciach wygląda nawet, nawet.
Psotka, 8 mar 2008. Codzienność
Dzień Kobiet
jeden taki dzień w roku, gdy panowie z kwiatami w ręku
pędzą, by złożyć swoim paniom życzenia 🙂
życzę wszystkim Paniom
aby każdy dzień roku był piękniejszy od poprzedniego 🙂
i żeby spełniły się wszystkie marzenia 🙂
Psotka, 5 mar 2008. Codzienność
Wyszedł spod ziemi krokus
jak promyk słońca z obłoku.
Rozejrzał się wkoło
I rzekł wesoło:
Jak tylko trochę podrosnę,
zrobię prawdziwą wiosnę!
za to pogoda płata nam figle
raz pada śnieżek, raz świeci słonko,
rano zimno, w południe cieplutko, w nocy mróz 🙁
chce już lata 😉 a nawet domagam się go !
Psotka, 3 mar 2008. Codzienność
jest kruche i ulotne,
dziś jest, jutro go nie ma 🙁
Jednego dnia śmiejemy się i żartujemy,
zaś następnego dowiadujemy się,
że tego kogoś już z nami nie ma 🙁
Wypadek
gdy to spotyka osobę, której
nie znamy, jest jakoś inaczej,
lecz gdy się z tą osobą pracuje,
widuje się z nią często by coś załatwić,
to teraz gdy mijam jego pokój,
tak jakoś dziwnie się czuję,
dreszcze przechodzą mnie po plecach
i robi się smutno 🙁
Psotka, 25 lut 2008. Codzienność
najpierw trochę słodkości
potem mały prezencik
i bardzo miłe popołudnie,
a do tego udało mi się dzisiaj
pozałatwiać troszkę spraw 🙂