wrzesień 2007- archiwa
Psotka, 22 wrz 2007. Codzienność
Czas płynie nieubłaganie jak rzeka, która nie ma końca.
Jak miło przejść się uliczkami, którymi kiedyś chodziło się codziennie do szkoły 🙂
Domek, w którym spędziło się ponad 20 lat swojego krótkiego życia 🙂
Kościół, gdzie na placu przed nim uczyło się jeździć na rowerku 🙂
Szkoła, do której chodziło się prawie codziennie przez 8 lat 🙂
Szkoda, że te lata dzieciństwa już nie wrócą 🙁
Jak super było by być znowu dzieckiem 🙂
Psotka, 22 wrz 2007. Galeria
Psotka, 8 wrz 2007. Mali milusińscy
Mój mały przystojniak rośnie i rośnie,
nie wiem kiedy ten czas ucieka,
wydawało mi się, że nie tak dawno trzymałam go do Chrztu, a…

Zegar odlicza kolejne sekundy, minuty, godziny
i już niedługo, bo…

dla niego, gdyż minie mu kolejny roczek 🙂
Psotka, 5 wrz 2007. Codzienność
No i nadszedł koniec wakacji, przyszedł czas wrócić do pracy 🙂
Plan pracy mam ładny:
poniedziałek – 4 lekcje na 10:40
(dziękuję Krzysiu, że po weekendzie mogę się wyspać 🙂 )
wtorek – 3 lekcje na 8:00,
a potem czas na zakupy i trochę szaleństwa
środa – 6 lekcji na 8:00
i do tego godzina odpoczynku w środeczku 🙂
czwartek – 3 lekcje na 8:00,
na resztę dnia znajdę jakieś zajęcie 🙂
piątek – 5 lekcji na 8:00
oraz dwie godzinki odpoczynku (jedna na wizytę w solarium 😀 )
dla drugiej jeszcze znajdę zastosowanie 😉
i weekend 😀
najważniejsze, że w tym roku nie muszę urządzać wędrówek po szkole
z sali do sali 🙂 tylko mam zajęcia w swojej pracowni 🙂
ciekawe jak szybko zleci ten roczek 🙂
bo nie wiem kiedy minęły ostatnie 3 dni 🙂