lipiec 2008- archiwa
Wakacje
pierwsze dwa tygodnie minęły w pracy,
kolejne dwa tygodnie u rodziców,
i przyszła pora wrócić do siebie 🙂
pogoda nie chce nas rozpieszczać,
zrobiła się taka jakaś strasznie płaczliwa 😛
zamiast pokazać swoje uroki 😉
ale nawet w przerwach "deszczowego płaczu"
można wybrać się na spacer i zrobić kilka fotek 🙂
wieczornych chmurek
i kwiatków 🙂
Bilans
"W moim sercu gdzieś na dnie
Gości smutek i nadzieja…"
Smutek, że czasami nie jest tak jakbym chciała
oraz nadzieja, że wszystko ułoży się 😉
"Wiem, że nie spełnią się marzenia
Nie będzie trwał dłużej ten film
Chociaż scenariusz wciąż się zmienia
To czuję, że nie zagram więcej w nim…"
Chociaż nie wszystkie marzenia się spełniają,
chociaż czasem życie pisze inny scenariusz
niż bym chciała i kolejny "film o miłości"
nie zakończył się happy end’em,
to patrząc na moje dotychczasowe życie
wydaje mi się, że osiągnęłam już dużo.
Mam własne cztery kąty, gdzie jestem panią 🙂
Mam pracę, którą lubię – nie tylko za wakacje 😉
Mam przyjaciół, na których mogę polegać 🙂
A najważniejsze mam kochających RODZICÓW,
którzy zawsze są blisko mnie, chociaż czasem
dzieli nas spora odległość.
Oby dalsze życie było dla mnie takie dobre 😉











