sierpień 2008- archiwa
Koniec wakacji
czyli pora wrócić do pracy 😛
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tegoroczne wakacje były bardzo udane,
chociaż nigdzie na dłużej nie wyjeżdżałam.
Około miesiąca czasu spędziłam u rodziców,
gdzie mogłam się poobijać i poleniuchować trochę 🙂
Reszta wakacji minęła w szalonym tempie 🙂
Spotkanie z Mirkiem po około 5 latach rozmów
internetowych, miło jest zamienić gadulcowe
pogaduchy na kilka chwil twarzą w twarz 🙂
Dwudniowy wypad do Rybnika wyszedł troszkę
inaczej niż planowałam, ale nie było tak źle 😛
Spacery po Jędrzejowie, poznanie małej części tego
miasta, pozostaną w mej pamięci na długo 🙂
na pewno będę chciała jeszcze kiedyś tam wrócić
i nie tylko przejechać się Expresem Ponidzie 🙂
ale także zobaczyć to czego się tym razem nie udało.
Na zakończenie wakacji w moim miasteczku
odbył się koncert Krzysztofa Krawczyka 🙂
zabawa była świetna 🙂
Chorobowo
niedziela w łóżku, noc nieprzespana, no i jestem ledwo żywa 🙁
nabawiłam się nieżytu żołądkowo-jelitowego 🙁
co za tym idzie zakaz normalnego jedzenia, tylko herbatka i sucharki 🙁
abuuuuuu…….
jedno co w tym dobre to spadek wagi o 2kg w jeden dzień 😀








