taki mały złośnik :)RSS wpisów RSS komentarzy

styczeń 2009- archiwa

Zabezpieczone: Bielsko Biała

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę wpisać hasło:

Wpisz swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Wypad do Bielska

Czasem trzeba się gdzieś wyrwać, tak na kilka dni, żeby odpocząć od codzienności 🙂

 

W poniedziałek Kasia wyciągnęła mnie kolejką na górę Żar 🙂 widoki były świetne, tylko miejscami mgła otulała dolinki 🙂 Po długiej chwili namysłu (czyt. psotkowego tchórzostwa) weszłam na tor saneczkowy na szczycie góry 🙂 było świetnie 🙂

 

Wieczorną porą spacer z Mirkiem uliczkami Bielska, które jeszcze przyodziane są w świąteczne dekoracje 🙂 Po zmierzchu miasto ma swój niepowtarzalny urok, lecz chciałabym jeszcze je zobaczyć letnią wieczorową porą 🙂

 

Wtorkowy ranek spędziłam z Kasią na zwiedzaniu Bielskiego Muzeum, zaś popołudniu wybraliśmy się z Mirkiem na Szyndzielnię 🙂 widoki były „świetne” – po prawej stronie: piękne błękitne jezioro, po lewej: młody jodłowy lasek, na wprost widok na ślicznie ośnieżone Tatry 🙂 a to wszystko spowite w gęstej białej mgle 😀

W środę Kasia zrobiła mi kilka par kolczyków (teraz przez miesiąc codziennie mogę chodzić w innych 😀 ). Popołudnie spędzone w kawiarence z Kwasiapą i miłe pogaduszki 🙂

Szkoda, że czas tak szybko ucieka 🙁 ale jeszcze kiedyś odwiedzę BB 🙂

3 komentarze

Przystojniak

Mój ukochany przystojniak skończył 6 latek 🙂

  

szkoda, że tak rzadko go widuję 🙁

Brak komentarzy

Chwile szczęścia

„Szczęście można znaleźć nawet w najmniejszym ziarenku pustynnego piasku. Bo ziarenko piasku jest chwilą Stworzenia, a Wszechświat poświęcił całe miliony lat, by mogło istnieć.”
Paulo Coelho

W każdej sekundzie życia można znaleźć coś miłego, coś z czego można się cieszyć, czasem te chwile są bardzo malutkie, a czasem bardzo długie 🙂 Ostatnio dość sporo tych szczęśliwych chwil się u mnie pojawia, może nie są wielkie, ale bardzo cieszą 🙂

Powoli, nie za szybko, moja kuchnia nabiera odpowiedniego wyglądu 🙂 już nie muszę chodzić z naczyniami do łazienki, żeby je wymyć, bo zlewozmywak wraz z zmywarką są już na swoim miejscu 🙂 (pierwsze „pranie” w zmywarce zaliczone 😀 ) do tego mam już podłączony elegancko gaz i obiadki można przyrządzać własnoręcznie zamiast zupki z kubka 😀

 

Dzisiaj udało mi się dokupić kilka drobnostek do mojej kuchni 🙂 i chociaż straciłam trochę kasy to i tak jestem szczęśliwa 🙂 Poza tym krótki spacer po Wrocławiu przywołał trochę wspomnień jak to kilka lat temu się tam mieszkało i studiowało 🙂 do kompletu kilka fotek ze spacerku, gdy to dwóch dostojników pływało otoczone przez całe stado kaczek 😀 🙂

  

Chociaż katar nadal mnie męczy i choróbsko nie odpuściło do końca to czuję się o wiele wiele lepiej 🙂 dziękuję za życzonka 🙂 mam nadzieję, że katarek szybko minie i będę mogła poszaleć przez te dwa tygodnie ferii, które się wczoraj zaczęły 🙂 bo plany na ferie są dość ambitne 🙂

1 komentarz

Zima w Kłodzku

1 komentarz

Choróbsko

no i dopadło mnie na początku nowego roku, ale przez miesiąc mu się nie dawałam 😀 diagnoza lekarza: Ostre zakażenie górnych dróg oddechowych o umiejscowieniu mnogim lub nieokreślonym, zgodnie z numerem statystycznym choroby 😀 a na chłopski rozum: ostre zapalenie oskrzeli, tchawicy i krtani 🙁 i zwolnienie 🙁 mam nadzieję, że mi to szybko minie i będę mogła troszkę poszaleć na śniegu 🙂 bo za oknem piękny biały puszek 🙂

3 komentarze

Fajerwerki

Brak komentarzy

« Wcześniejsze wpisy