czerwiec 2010- archiwa
Oświęcim
Wycieczka do Oświęcimia, a dokładnie do obozu Auschwitz-Birkenau, była bardzo udana 🙂 Pogoda dopisała – cały dzień świeciło piękne słońce 🙂
Na miejscu byliśmy już o 8:30, szybkie załatwienie formalności związanych z wcześniejszą rezerwacją i już przez dziewiątą rozpoczęliśmy zwiedzanie obozu.
Mijamy bramę obozu nad którą widnieje napis „Arbeit macht frei”, czyli „Praca czyni wolnym”, a Pan przewodnik opowiada historie obozu oraz ludzi, którzy w nim zginęli. Prowadzi przez kolejne budynki, w których znajdują się zdjęcia obozu z lat 1940-1945 oraz rzeczy pozostałe po ludziach przywożonych i zabijanych w obozie. Następnie idziemy do celi, gdzie przetrzymywany był św. Maksymilian Kolbe.
Idąc dalej mijamy kolejne budynki obozu, które otoczone były podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, które było pod napięciem, aby nikt nie mógł uciec.
Następnie przejeżdżamy do części Birkenau, gdzie przewodnik pokazuje nam baraki, w których Niemcy przetrzymywali więźniów oraz barak sanitarny, w którym więźniowie mogli załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne.
Po powrocie z części Birkenau do Auschwitz idziemy obejrzeć film ukazujący wstrząsające realia panujące w obozie.
Trudno sobie wyobrazić, że człowiek człowiekowi zgotował taki los.
Grzybobranie :)
Weekend spędziłam w Karszynie niedaleko Sulechowa u rodzinki 🙂 w piątek wybraliśmy się nazbierać trochę grzybków na obiad 🙂 Chociaż na początku pojawiały się tylko takie powodujące niestrawności…
… to później można było znaleźć parę ślicznych podgrzybków (pochowane były strasznie 😉 )
Poza grzybkami udało mi się sfotografować kilka szyszek i parę kwiatków 🙂
Wizytę w lesie mogę uznać za udaną, chociaż strasznie pogryzły mnie komary 🙁






























