Psotka, 30 maj 2010. Wycieczkowo
Początki historii zamku w Svojanovie sięgają okresu kolonizacji odległych zakątków ziem korony czeskiej. Podówczas w latach 80 XIII wieku Przemysław Otakar II kazał zbudować zamek warowny Svojanov, nazywany wtedy Fürstenberg mający chronić Trstenicki szlak handlowy. Zamek był twierdzą typową dla okresu, w którym nie znano prochu strzelniczego. Obejmował przestrzeń dziedzińca, otoczonego murami o grubości pięciu metrów i podobnej grubości ścianą wewnętrzną starego pałacu. Wieża strażnicza o wysokości 26 metrów, posiadająca ostrze służące do odchylania lotu strzał wroga, służyła jako ostatnie schronienie obrońców. W pierwszej połowie XVI wieku dochodzi do przebudowy zamku poprawiającej jego wygodę, głównie jednak zostają rozszerzone budynki mieszkalne o nowe skrzydło. W 1569 roku zamek został zniszczony w wyniku pożaru, po którym nastąpiła zakrojona na szeroką skalę przebudowa w duchu renesansu. W okresie wojny trzydziestoletniej Svojanov został dwa razy zdobyty przez wojska szwedzkie i zburzony. Do stopniowego upadku przyczyniły się również wojny prusko-austriackie w XVIII wieku. W ten sposób z zamku stał się zwykły folwark. Po pożarze w 1842 roku stary pałac został przebudowany w stylu klasycystycznym, jednakże skrzydło renesansowe pozostało ruiną.
Źródło: http://www.czecot.com/
Zwiedzanie rozpoczyna się w podziemiach zamku, gdzie można spotkać postacie związane z jego historią 🙂 tak zwane zamkowe duchy 🙂 Dalej udajemy się na pierwszą kondygnację zamku, gdzie na ścianach wisi bardzo dużo poroży, kolejnym etapem są pomieszczenia zamkowe – kuchnia z łazienką w jednym, jadalnia, pomieszczenia właścicieli 🙂
Dalej przejście wokół zamku, skąd widać ogrody 🙂 Poza tym dla chętnych istnieje możliwość wejścia na wieżę (nie dotarłam z powodu braku czasu).
W stosunku do Zamku Letovice (zwiedzałam go w październiku), który z zewnątrz jest elegancko wyremontowany, tak że z daleka przyciąga wzrok swoim wyglądem 🙂 zaś w środku około 90% nadaje się do generalnego remontu, to Zamek Svojanov jest elegancko utrzymany, zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz 🙂 do tego można dowiedzieć się trochę z historii Czech 🙂 (jedyny mankament – brak przewodnika mówiącego po polsku 🙁 )
Na obiad zatrzymaliśmy się w restauracji „Zlota Studnia”, gdzie przy wejściu znajduje się bardzo fajny parkomat dla zwierząt 🙂
Psotka, 11 paź 2009. Wycieczkowo
Zegarek zadzwonił o nieludzkiej godzinie 5:50, problem ze zwleczeniem się z łóżka, ale jakoś się udało 🙂 Widoki po wyjściu z domu około godziny 7 rano widoki były śliczne 🙂 i zrekompensowały tą wczesną pobudkę.
Cel wycieczki – Zamek Letovice oraz Jeskyně Výpustek 🙂
Zamek Letovice z zewnątrz jest elegancko wyremontowany, tak że z daleka przyciąga wzrok swoim wyglądem 🙂 niestety w środku około 90% nadaje się do generalnego remontu, idealnie wyremontowane są 2 lub 3 pomieszczenia, które można obejrzeć przez szybę, gdyż są one wynajmowane nowożeńcom na noc poślubną za 5000 koron.
Kolejny przystanek w restauracji „Złota Studnia” na obiadek, gdzie porcje podawali tak duże, że niestety nie byłam w stanie zmieścić jej do mojego brzuszka.
Po obiadku udaliśmy się na zwiedzanie Jeskyně Výpustek, która należy do kompleksu 11 jaskiń znajdujących się na Moravský kras w Czechach 🙂
Przez wiele lat w części jaskini stacjonowali żołnierze, a co za tym idzie ta część korytarzy została obmurowana i zagospodarowana.
Jednak duża jej część zachowała swój pierwotny wygląd i bardzo mnie zachwyciła 🙂
Może kiedyś uda mi się jeszcze raz odwiedzić tą jaskinię 🙂 i zrobić jeszcze więcej zdjęć 🙂
Psotka, 13 lip 2009. Wycieczkowo
Niedziela rano pobudka, śniadanko i w drogę 🙂 Kierunek Pec pod Śnieżką w Czechach, skąd pierwszy raz wjeżdżałam na szczyt Śnieżki kolejką 🙂 pewna odmiana od wchodzenia czerwonym szlakiem przez dolinę Łomniczki 🙂
Widoki w trakcie jazdy były świetne 🙂 aż nie chciało się schodzić z kolejki 🙂 Na szczycie pogoda dopisała, bo widoki były ekstra i można było robić fotek do woli 🙂
Odpoczynek w schronisku przy herbatce z rumem oraz mała przekąska i pora schodzić czarnym szlakiem do Domu Śląskiego 🙂
Skąd dalsza droga w kierunku Pecu pod Śnieżką wiodła niebieskim szlakiem 🙂 prawie całą trasę trzeba było pokonać po specjalnie przygotowanych górskich schodkach 🙂 a widoki były coraz piękniejsze 🙂
Na koniec przyszła chwila na trochę szaleństwa 🙂 świetnie bawiłam się na torze saneczkowym 🙂 i poszalałabym jeszcze 🙂
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz uda mi się tam dojechać 🙂 bo zabawa była… niezapomniana 🙂
Psotka, 19 lis 2008. Foteczki
Psotka, 19 paź 2008. Foteczki
Psotka, 11 paź 2008. Wycieczkowo
Z okazji zbliżającego się dnia nauczyciela
mieliśmy w szkole zorganizowaną wycieczkę
do Sloupsko-šošůvské jaskiń.
Wczesnym rankiem pogoda spłatała nam figla
i spowiła świat w gęstej mgle, jednak później
by nam to wynagrodzić uraczyła pięknym słoneczkiem 🙂
Widoki skał oraz kolorowe liście drzew przed wejściem
do jaskini zachęcały do wspinaczki po nich 🙂
Zaś sama jaskina zapierała dech w piersiach,
przejście korytarzami wyżłobionymi tysiące lat temu
upewnia w twierdzeniu, że tylko natura potrafi stworzyć
najpiękniejsze cuda świata 🙂
Ciężko było opuszczać to miejsc, ale niestety czas płynął
nieubłaganie szybko i przyszła pora wracać do domu 🙂
Może jeszcze kiedyś uda mi się wrócić tutaj 🙂