Psotka, 3 maj 2011. Wycieczkowo
Kolejna wycieczka kierunek Arboretum w Wojsławicach. Odkąd byłam tam kilka lat temu zmieniło się bardzo 🙂 Kiedyś na zwiedzenie całości potrzeba było około godziny czasu, teraz trzeba ten czas zwiększyć kilkakrotnie.
W Ogrodzie można spotkać wiele odmian kwiatów, krzewów i drzew.
Jest tam bardzo dużo magnolii i różaneczników, ale pojawiają się też
dąbrówkę rozpłodową, fiołka motylkowego, pierwiosnki
oraz wiele, wiele innych roślinek 🙂
spacerując wśród całej tej zieleni i kolorów można zapomnieć o rzeczywistości 🙂
szkoda, że do Arboretum tak daleko 🙁
Psotka, 2 maj 2011. Wycieczkowo
W niedzielny ranek wpakowaliśmy nasze tyłeczki w autko i pojechaliśmy do Petsu w Czechach, skąd udaliśmy się spacerkiem w górkę do wyciągu
i dalej kolejką na szczyt Śnieżki 🙂
Śnieżka po remoncie zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz prezentuje się super 🙂
Widoki ze szczytu były rewelacyjne 🙂
Zeszliśmy czarnym szlakiem do Domu Śląskiego, a następnie czeską stroną w dół 🙂 widoki były ekstra
wszędzie po drodze widać było budzącą się do życia przyrodę 🙂
a na koniec przepięknie stworzone przez człowieka kaskady na rzeczkach 🙂
wyprawa się udała, a pogoda dopisała 🙂 trzeba częściej wybierać się w góry 🙂
Psotka, 1 maj 2011. Wycieczkowo
W sobotnie popołudnie wybrałam się z rodzicami na wystawę kwiatów do Zamku Książ 🙂
Wystawa ta jest organizowana co roku w długi weekend majowy.
Spacerują po zamku można zwiedzać komnaty, w których czas jakby się zatrzymał, ale także podziwiać wiele różnych kompozycji stworzonych z żywych kwiatów.
Małą tegoroczną odmianą były kompozycje wykonane na szydełku, które prezentowały się rewelacyjnie 🙂 szkoda, że tego żółwia nie można było kupić, bo takiego jeszcze nie mam w kolekcji.
Na koniec spacer po zamkowych tarasach 🙂 oj chciałoby się mieć tyle miejsca na spacery wokół domu 🙂
Takie malutkie kwiatuszki rosły między kamieniami na murach 🙂
Psotka, 17 lip 2010. Wycieczkowo
Środowy poranek przywitał mnie pięknym słoneczkiem wychylającym się zza górki 🙂
Pogoda w sam raz na rodzinny wyjazd do znajomych do Zgorzelca 🙂 skąd spacerkiem udaliśmy się do naszych zachodnich sąsiadów do Görlitz 🙂
Idąc uliczkami Görlitz można było się zapomnieć, tak jakbym była w innym świecie 🙂 Stare Miasto ma w sobie coś tajemniczego – przechowuje historię dawnych wieków 🙂
Wracając fotka na Moście Staromiejskim z widokiem na kościół św. Piotra i Pawła z XV wieku 🙂
Po powrocie od „sąsiadów” przyszła kolej na spacer po Zgorzelcu 🙂 Idąc ulicami miasta dotarliśmy do Miejskiego Domu Kultury, dalej spacer parkiem i powrót do znajomych na dalsze pogaduchy 🙂
Kiedyś jeszcze tam wrócę, żeby pochodzić tymi uliczkami 🙂
Psotka, 2 maj 2009. Wycieczkowo
Rano pobudka o 5:00, bo w środku nocy okazało się, że moja komórka prawdopodobnie nocuje pod pewnym kamieniem na szlaku koło Machowej Drogi w Karłowie 😛 i jak się na miejscu okazało nocowała 😛 ale za to widoki wschodzącego słońca nad Szczelińcem były świetne 🙂
Oto fotki Natalii uwieczniające ten moment:
Następnie powrót do domu, krótka drzemka, śniadanko i wypad do Międzygórza skąd zaczęłyśmy wędrówkę czerwonym szlakiem na szczyt Śnieżnika 🙂 humory nam dopisywały 🙂 najpierw fotki przy rzecze Wilczka 🙂
a potem już w górę 🙂 Widoki, które można podziwiać w trakcie wędrówki są niezapomniane 🙂
Śnieżnik zdobyty 🙂 chociaż na szczycie strasznie wiało i nie dało się za długo tam chodzić 🙁
Powrót do schroniska pod Śnieżnikiem, gdzie miałyśmy zjeść naleśniki z jagodami, które musiałyśmy sobie odpuścić ze względu na kolejkę, która wychodziła aż na korytarz :/
Droga powrotna zaplanowana była przez Żmijowiec, jednak przez kiepskie oznaczenie na drogowskazie troszkę trasa się zmieniła, czego efektem było zmuszenie mnie do podejścia nartostradą pod górkę i przejście kawałek przez las, żeby trafić na nasz zaplanowany czerwony szlak przez Żmijowiec 🙂 którym dotarłyśmy do Żmijowej polany skąd podążyłyśmy leśną dróżką w kierunku zielonego szlaku idącego do Międzygórza i ostatni kawałek niebieskim szlakiem 🙂
Wypad był bardzo udany, tylko wieczorem nóg nie czułam, a Natalia troszkę marudziła na bolące stopy, jednak w niedzielę było już wszystko dobrze 🙂
Już planujemy kolejny wspólny wypad w góry w lipcu 🙂 oby nic nie pokrzyżowało nam planów 🙂
Psotka, 14 wrz 2008. Wycieczkowo
Weekend minął bardzo, bardzo aktywnie 🙂
najpierw długi spacer po Bystrzycy i wdrapanie się
po 89. stopniach na szczyt baszty widokowej 🙂
Następnie wyprawa nad Wodospad Wilczki 🙂 (uwielbiam tam jeździeć)
potem spacer do Ogrodu Bajek 🙂 – trzeci raz w tym roku 😛
Później powolutku do Sanktuarium Marii Boskiej Śnieżnej,
a na koniec spokojnie w dół zielonym szlakiem na tamę 🙂
Słoneczko ładnie świeciło i było dość ciepło, więc wypad udał się w 100% 🙂
W niedzielę wybrałyśmy się na Śnieżnik 🙂
pierszy kawałek drogi idzie się bardzo spokojnie, ale już po chwili
trzeba skrobać się ostro w górę 🙂
Za to widoki po drodze zapierają dech w piersiach 🙂
Pierwszy dłuższy odpoczynek zrobiłyśmy sobie z Iloną
w schronisku "Na Śnieżniku" (ale pyszne naleśniki z jagodami mają [mniam])
Ostatnie podejścia na Śnieżnik i pogoda totalnie się zepsuła 🙁
temperatura 0 (czyt. zero) stopni, koszmarny wiatr (prosto w twarz),
a na końcu szczyt w chmurach, że nic nie było widać 🙁
Ale najważniejsze, że weszłyśmy, szczyt zaliczony,
granica państwa przekroczona kilkakrotnie 🙂
Mam nadzieję, że następnym razem pogoda bardziej nam dopisze 🙂
Psotka, 25 maj 2008. Wycieczkowo
Miłym zakończeniem weekendu był spacer
tylko we dwoje po Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym 😉
Wśród przepięknie kwitnących kwiatów można
było się zapomnieć na trochę
i nie myśleć o dniu jutrzejszym 😉
szkoda, że tylko wiosną jest tak pięknie,
a nie cały rok.
i tak skończył się czas beztroski.