Nadmorskie klimaty
W tym roku urlop spędziłam nad naszym pięknym Morzem Bałtyckim i w jego okolicach 🙂 Pogoda dopisała, słoneczko ślicznie świeciło 🙂
W pierwszy dzień pobytu postanowiłam zmienić troszkę swoją fryzurkę i wybrałam się do fryzjera 🙂 Dwie godziny spędzone w salonie i oto efekt końcowy:
Kolejny dzień minął na spacerze po Gdańsku, najpierw wzdłuż Długiego Targu, potem Pobrzeżem w kierunku Żurawia, a dalej uliczkami wzdłuż których stały porozkładane stragany Jarmarku Dominikańskiego, na których można było kupić prawie wszystko 😉 a czas pędził nieubłaganie…
W sobotę rano wybrałam się nad wodę 🙂 kierunek – plaża w Gdańsku Sobieszewie. Niestety słoneczko gdzieś schowało się za chmurki i cały czas wiał niemiłosierny wiatr, że nie było mowy o pluskaniu w morzu 🙁 więc spacerowałam brzegiem i dzięki temu nazbierałam sporo muszelek oraz kilka „kropelek” bursztynu 🙂
W niedzielę rano pobudka przed 7 i wyjazd do Krynicy Morskiej, skąd popłynęłam w rejs statkiem połączony ze zwiedzaniem Fromborka 🙂
Majestatyczna katedra znajdująca się na wzgórzu widoczna była z daleka. Zachwyciła mnie nie tylko swym wyglądem, ale także pięknymi dźwiękami płynącymi z znajdujących się w niej organ.
Po powrocie z rejsu nie mogłam przepuścić wizyty w Wesołym Miasteczku i tej odrobiny szaleństwa na „Disco” 🙂
W poniedziałek rano pakowanie i wyjazd do Karwi 🙂 W drodze do celu wizyta we Władysławowie oraz wejście na szczyt wieży widokowej, gdzie wiatr dawał się we znaki 😛
Kolejnego dnia mały wypad do Jastrzębiej Góry oraz spacer nad najdalej wysunięty na północ punkt Polski 🙂
Dalej wzdłuż plaży, która bardzo mnie zaskoczyła, gdyż pamiętałam ją całą kamienistą z bardzo małą ilością miejsc do plażowania, natomiast obecnie kamienie pojawiają się sporadycznie.
W środę wypad na Wydmy w Rąbce koło Łeby 🙂 weszłam na najwyższy punkt wydm – Górę Łącką (42m n.p.m.) skąd widoki były super – piasek, piasek i jeszcze raz piasek 😀
Wieczorem po powrocie do Karwi przyszła pora iść na spacer i pożegnać się z morzem na jakiś czas… za co w prezencie dostałam przepiękny zachód słońca 🙂
Niestety to co dobre szybko się kończy i w czwartek przyszła pora wracać… ale jeszcze nie raz wrócę nad nasze morze 🙂
























