Psotka, 8 lip 2009 Codzienność
czas zacząć 🙂
Jazda Thalią idzie mi coraz lepiej 🙂 w poniedziałek zaliczyłam trasę od rodziców do Bystrzycy, zaś we wtorek drogę powrotną 🙂 i jechało się super 🙂 wreszcie nie jestem zależna od autobusów i nie muszę moknąć idąc na przystanek 🙂 a w zimie nie będę marzła 🙂
W ostatni weekend zrobiła troszkę fotek 🙂 Oto efekty:
Mam nadzieję, że pogoda nie zepsuje wakacji i pozwoli troszkę poszaleć 🙂
Psotka, 7 lip 2009 Codzienność
W ostatnich miesiącach brakuje mi czasu na wiele rzeczy, także na prowadzenie kilku blogów na raz. Dlatego istniejące kiedyś trzy strony połączyłam w jedną 🙂 To co było na stronie psotka.net (lub psotka.forall.pl) jest dostępne w menu na kolejnych podstronach 🙂 Natomiast galeria została przeniesiona jako kolejne notki i mamy ją w kategorii Galeria (hasło zna kto powinien) 🙂 Jakiś czas temu wszystkie notki z blog.psotka.net zostały przeniesione tutaj oraz troszkę inaczej uporządkowane (nic nie zginęło 🙂 ). Ostatnia przeprowadzka nastąpiła z foteczki.psotka.net i wszystkie zdjęcia stamtąd znajdują się w kategorii Foteczki. Mam nadzieję, że te zmiany wszystkim przypadną do gustu, gdyż wszystko znajduje się teraz w jednym miejscu 🙂
Psotka, 3 lip 2009 Codzienność
Jak ten czas szybko mija 🙂 ledwo się obejrzałam a tu już kolejny roczek doszedł 🙂
Wczoraj zaliczyłam pierwszą jazdę moją Thalią 🙂 muszę się przyzwyczaić, że ona trochę większa od Pandy 😛 a poza tym fajnie się jeździ 🙂
Psotka, 30 cze 2009 Codzienność
odebrałam ten laminowany kawałek papieru zwany prawem jazdy 🙂 wreszcie nie będę musiała szukać kierowcy, który mnie gdzieś zawiezie 🙂 natomiast w czwartek wypróbuję moje autko 🙂
Psotka, 22 cze 2009 Na łonie natury
Po tygodniu pełnym wrażeń przyszedł czas weekendowego odpoczynku 🙂 trochę leniuchowania oraz spacerek po okolicy 🙂 no i najważniejsze foteczki 😉
tym razem aparat miałam pożyczony od taty 🙂 i jeszcze go dobrze nie rozgryzłam 😀
Psotka, 18 cze 2009 Codzienność
na prawo jazdy nareszcie zdany 🙂
Psotka, 7 cze 2009 Na łonie natury
Pogoda zrobiła małą niespodziankę 🙂 po zimnym i pochmurnym poranku popołudniu wyszło piękne słoneczko i zrobiło się cieplutko 🙂 aż chciało się wygrzebać z domku na spacerek 🙂 oraz zrobić trochę fotek 😉
Zła jestem tylko na siebie, bo nie zrobiłam uwagi, że w aparacie kończy się bateria i nie zabrałam drugiej, a ta niestety nie wytrzymała do końca spaceru 🙁