Psotka, 25 lis 2011. Codzienność
Zaczynam wariować z nudów siedząc w domu, będąc na kontroli u lekarza okazało się, że jest tylko lekka poprawa i jeśli do poniedziałku mi się nie poprawi, to mam przyjść ponownie, ehh… a do tego idąc do apteki z receptą można zawału dostać słysząc kwotę jaką trzeba zapłacić 🙁
Wracając do domu wstąpiłam do Rossmanna na małe zakupy i przy okazji kupiłam sobie nowy lakier, no i wiadomo musiałam od razu wypróbować 🙂 oto efekty:
Psotka, 23 lis 2011. Codzienność
Po powrocie do pracy z pięciotygodniowego zwolnienia lekarskiego popracowałam dwa tygodnie i znowu wylądowałam chora w domu, kolejny raz wirusowe zapalenie gardła 🙁 Jak tak dalej będzie z moją odpornością na wirusy to będzie kiepsko 🙁
Poza tym u mnie wszystko dobrze 🙂 czas spędzam w łóżku z książką, nadrabiam zaległości w czytaniu z dzieciństwa 🙂
Kolorek na dzisiaj (tym razem fotka moich pazurków 🙂 )
Psotka, 14 lis 2011. Codzienność
Dawno tu nie zaglądałam. Jakoś ostatnio mam wstręt do siedzenia przed komputerem czy oglądania telewizji, wolę wziąć książkę, przygotować sobie ciepłą herbatkę, usiąść wygodnie w fotelu i zaczytać się zapominając o otaczającej mnie rzeczywistości 🙂
Zgodnie z inicjatywą 52 książki plan został zrealizowany w ciągu 10 miesięcy 🙂 W tym czasie przez moje łapki przewinęły się następujące książki:
a kolejne czekają już do przeczytania 🙂 Nigdy bym nie pomyślała, że będę pochłaniała tyle książek w ciągu roku 🙂
Poza tym serdunio trochę mnie natchnęła 🙂 kolorek na dzisiaj:
szkoda tylko, że moje jeszcze nie są takie długie 🙁 ale za to mogę się pochwalić, że od prawie dwóch lat już nie maltretuje moich pazurków ząbkami 🙂 i powoli robią się coraz ładniejsze oraz coraz dłuższe 🙂
Psotka, 1 wrz 2011. Codzienność
No i rozpoczął się kolejny rok szkolny, a zarazem kolejny rok pracy w szkole 🙂
zastanawiam się, kiedy minęły te dwa miesiące wakacji, ale sama nie wiem kiedy
Plan na najbliższy rok szkolny, powiedziałabym, że nawet nie zły, a w porównaniu z dwoma poprzednim to rewelacyjny 🙂
czyli:
poniedziałek ~ 14:15 – 20:05 (można w pełni odespać weekend) :),
wtorek ~ 8:00 – 11:25 (w tym 1 lekcja wolna),
środa ~ 8:50 – 16:45 (w tym 2 lekcje wolne. a więc czas wolny na drugie śniadanie i obiad 🙂 ),
czwartek ~ 15:00 – 19:15 (w tym 1 lekcja wolna),
piątek ~ 8:00 – 10:30 (no i zaczynamy weekend) 🙂
Mam nadzieję, że ten rok minie tak szybko jak ten poprzedni (bo wakacje zaczną się dopiero 29 czerwca 2012r. 😛 ) i nie będzie gorszy od poprzedniego 🙂
Psotka, 18 maj 2011. Codzienność
Czym jest poezja
aktem odwagi, mową niemych słów,
krzykiem symboli, porażką znaczeń,
snem metafor, chwilą natchnienia.
Czym jest szczęście
pieśnią życia,
poematem jego zachwytu,
tańcem zmysłu,
od dotykania do myślenia.
Czym jest miłość
wulkanem namiętności,
uczuciem toczącym spór z naturą,
lękiem osamotnienia.
Czym jest pamięć
inną nazwą świadomości,
chwili istnieniem,
komfortem wyboru wspomnienia.
Coraz częściej pytam
co to wszystko ma znaczyć,
może to moje życie –
a czym jest życie,
poezją cudu istnienia…
„Pytania” Jerzy Ł. Sylwian
Psotka, 18 kwi 2011. Codzienność

Zdrowia, szczęścia, pomyślności
w pierwsze święto dużo gości.
W drugie święto dużo wody,
to dla zdrowia i urody.
Dużo jajek kolorowych
i świąt wesołych!
życzy
Arletta
Psotka, 11 sty 2011. Codzienność
W tym roku Orkiestra zagrała po raz kolejny, a ja po raz kolejny grałam z orkiestrą i liczyłam pieniądze wrzucane do puszek wolontariuszy oraz w trakcie licytacji. Zebraliśmy równiutko 25000 zł, do tego trochę waluty obcej, kilka starych polskich monet i jakąś biżuterię w kolorze srebrnym 🙂 tym samym udało mam się pobić zeszłoroczny rekord o prawie 2000 zł 🙂
Ponieważ nie mogłam sama licytować, bo liczyłam kasę, to tacie udało się wylicytować dla mnie kubeczek WOŚP 🙂