listopad 2009- archiwa
Puzzle
Obecnie zamieniłam czytanie książek na układanie puzzli 🙂 gdyż brak mi weny na czytanie, ehh…
Stół w dużym pokoju zajęty w pełni:
efekty widać coraz bardziej 😉
może w następnym tygodniu skończę 🙂 wtedy wrzucę w antyramę i zawisną jako obraz „Jesień w Vermont” w małym pokoju 🙂
Joanna Chmielewska – Porwanie
W sielską atmosferę popołudniowego brydża wdziera się umundurowana jednostka policyjna, szukając ofiary kolejnego porwania. I dom pisarki Joanny Chmielewskiej staje na głowie. Kogo tym razem porwano i pozbawiono fragmentu ucha? Dzielna szajka rodzinno-przyjacielska tropi mafię kulturalnych i nieco mniej kulturalnych porywaczy, a pomaga jej wścibska od zawsze nastolatka, pękająca od plotek krawcowa, krakowski artysta plastyk i – prywatnie – przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Do tego wszystkiego dochodzą porządne zawirowania uczuciowe. Za zdolnym palantem, który niczego nie kończy, lata taka jedna, może i druga. Za taką jedną lata następny, który nawet zdrową nerkę mógłby poświęcić w imię miłości. A Laskowska ma krótkie nóżki… Detektywi Joanny Chmielewskiej, popijając skomplikowane mieszaniny trunków rozwiązujące języki i żywiąc się oryginalnymi potrawami z odgrzewanymi mielonymi na czele, odkryją szokującą prawdę…
Źródło: empik.com
W poniedziałek 19 października ukazała się nowa książka Joanny Chmielewskiej. W moje łapki trafiła jeszcze tego samego dnia i od razu zaczęłam ją czytać. Nowe wydawnictwo nie popisało się – zero promocji książki, okładka wykonana jakby w WORDzie, do tego sporo literówek, itd.
„Porwanie” nie wciąga już tak jak książki z początkowej twórczości autorki, jest dość zawiła i czasem musiałam wracać kilka kartek do tyłu, żeby wszystko zrozumieć, ale książka nawet mi się podobała.








