Ukośnik
Po wielu próbach, wielu kombinacjach, mojej cierpliwości wystawionej na próbę, powstał mój pierwszy ukośnik 🙂 moja pierwsza bransoletka tą metodą 🙂
Chrapkę na ukośnik nabrałam jakiś chyba rok temu, gdy weraph pokazała swój zielony ukośnik, który tak bardzo mi się spodobał 🙂
Koraliki nanizała moja mama już nie pamiętam kiedy, było przy tym wiele nerwów, ale i śmiechu 🙂 Kordonek z koralikami odleżał swoje i wreszcie zabrałam go do sanatorium…
Najpierw naszukałam się w czeluściach internetu jakiegoś fajnego tutoriala i znalazłam go na blogu u Frydzii2009 – o tutaj 🙂
Trochę nerwów zjadłam na nim, ale efekt końcowy mnie w pełni zadowala 🙂 Na pewno nikomu nie oddam mojej bransoletki 🙂
2 komentarze






Prawdziwe cuda robisz z koralików 🙂
Dziękuję finetko 🙂