Gorączki złota ciąg dalszy :)
Jakiś czas temu powstał pierwszy komplet, gdzie wykorzystałam koraliki w kolorze Jet California Gold Rush. Wiedziałam już wtedy, że to nie jedyna biżuteria jaką będę miała w tym kolorze 🙂
W połowie lipca wydziubałam kwiatki, z których powstały kolczyki i bransoletka. Kwiatki w bransoletce zaczęłam łączyć na spotkaniu craftowym w poznańskich Slotach, a skończyłam następnego dnia 🙂 Stan początkowy wyglądał tak 🙂
W trakcie spotkania podpytałam Weronikę jak zrobiona jest jej kula kwiatula, którą oglądałam na żywo i zapragnęłam mieć taką samą 🙂 Drobna podpowiedź i oto ona 🙂
Do kuli musiałam dorobić krawatkę, ponieważ po przeszukaniu wszystkich pudeł, pudełek i pudełeczek nigdzie nie znalazłam pozłacanej krawatki, ale gdy tylko taka wpadnie mi w ręce na pewno podmienię tą zrobioną na mniejszą 😉
Zaś cały komplet prezentuje się następująco:
Podejrzewam, że to nie koniec błyskotek z tymi koralikami 🙂
4 komentarze










Komplecik cudny. Masz rację krawatkę trzeba koniecznie wymienić. Kula kwiatula obłędna.
Śliczny komplecik chyba trzeba będzie sie zastanowić nad zamówieniem takich koralików. Pozdrawiam serdecznie
masz cierpliwość 🙂 Podziwiam 🙂
bardzo dziękuję za miłe komentarze, aż chce się dalej tworzyć 🙂