Brak czasu…
Pogoda za oknem zrobiła się iście jesienna, gdy rano wstaję ciemno, pochmurno i zimno. Droga do pracy usłana w porannej mgle. Dopiero koło 10 pogoda trochę się poprawia.
Dni mijają strasznie szybko, plan zajęć mam ni w kij, ni w oko :/, ponieważ:
poniedziałek ~ 11:40 – 15:00 (4 lekcje),
wtorek ~ 8:00 – 9:35 (2 lekcje),
środa ~ 8:00 – 8:45 (1 lekcja),
czwartek ~ 8:00 – 16:45 (7 lekcje + 3 okienka),
piątek ~ 8:00 – 14:15 (6 lekcje + 1 okienko),
w jeden dzień przychodzę do domu padnięta, że nawet nie wiem jak się nazywam, natomiast w inny totalnie nie chce mi się wstawać na jedną godzinę.
Poza tym zgodnie z obowiązującymi w szkolnictwie przepisami zaczęłam staż na kolejny stopień awansu zawodowego 😀 który trwa tylko 2 lata i 9 miesięcy 😀 a więc przez tak długi czas przyjdzie mi zbierać papierki, żeby móc udokumentować to co sobie zaplanowałam w planie rozwoju zawodowego 😉 mam nadzieję, że uda mi się zrealizować wszystko co sobie zaplanowałam 🙂
Remontu ciąg dalszy… kochany braciszek przerobił mi przewody elektryczne w kuchni, wyrównał szafki wiszące (tak, że wreszcie są idealnie w poziomie 🙂 ) i położył kafelki na dwóch ścianach (została jeszcze jedna ścianka, ale to już tata będzie kładł, bo młody nadwyrężył sobie nadgarstek 🙁 ). Po zakończeniu kafelkowania zostanie założenie frontów w meblach i nareszcie koniec remontu w kuchni 🙂
Czytanie książek idzie mi bardzo wolno z powodu braku czasu. Obecnie na tapecie:
Natomiast w kolejce czeka:
Mam nadzieję, że powoli zacznę mieć coraz więcej czasu na czytanie książek, bo brakuje mi tego czasami, oraz znajdzie się troszkę wolnego na spacery po górkach i robienie fotek 🙂
4 komentarze






I na co Ty narzekasz, kobieto? Jeden dzień pracujesz dłużej niż ja, chociaż efektywnie i tak wychodzi krócej.
Czasem bym wolała mieć te 8h dziennie i byłabym pewna tego, o której wrócę. Natomiast obecnie 1h w środę nie oznacza, że wyjdę ze szkoły o 8:50, bo zawsze coś jeszcze jest do zrobienia poza zajęciami dydaktycznymi, a co za tym idzie wychodzę o wiele później.
Psocia i ty narzekasz…. ciesz się że nie pracujesz w studio fotograficznym gdzie… o matko pierwszy raz od chyba pół roku tak na prawdę mam wolną niedzielę 😉
pozdrowionka od Juniora
A masz czas pooddychać? 😉
Powodzenia w osiąganiu kolejnego szczebelka kariery.
A ja i tak czekam aż będziesz dr 🙂