Międzygórze
Weekend minął bardzo, bardzo aktywnie 🙂
najpierw długi spacer po Bystrzycy i wdrapanie się
po 89. stopniach na szczyt baszty widokowej 🙂
Następnie wyprawa nad Wodospad Wilczki 🙂 (uwielbiam tam jeździeć)
potem spacer do Ogrodu Bajek 🙂 – trzeci raz w tym roku 😛
Później powolutku do Sanktuarium Marii Boskiej Śnieżnej,
a na koniec spokojnie w dół zielonym szlakiem na tamę 🙂
Słoneczko ładnie świeciło i było dość ciepło, więc wypad udał się w 100% 🙂
W niedzielę wybrałyśmy się na Śnieżnik 🙂
pierszy kawałek drogi idzie się bardzo spokojnie, ale już po chwili
trzeba skrobać się ostro w górę 🙂
Za to widoki po drodze zapierają dech w piersiach 🙂
Pierwszy dłuższy odpoczynek zrobiłyśmy sobie z Iloną
w schronisku "Na Śnieżniku" (ale pyszne naleśniki z jagodami mają [mniam])
Ostatnie podejścia na Śnieżnik i pogoda totalnie się zepsuła 🙁
temperatura 0 (czyt. zero) stopni, koszmarny wiatr (prosto w twarz),
a na końcu szczyt w chmurach, że nic nie było widać 🙁
Ale najważniejsze, że weszłyśmy, szczyt zaliczony,
granica państwa przekroczona kilkakrotnie 🙂
Mam nadzieję, że następnym razem pogoda bardziej nam dopisze 🙂
Hmmmm
Chorobie powiedziałam papa 🙂 czuję się wiele, wiele lepiej 🙂
W pracy momentami małe urwanie głowy, ale da się przeżyć 😛
dziennik uzupełniony, arkusze ocen uzupełnione,
wywiadówka zaliczona 🙂
Odchudzanie ? waga wskazuje 4kg mniej 🙂 [jupi]
Początek września jest pracowity,
ale niesie ze sobą masę niespodzianek 🙂
Od poniedziałku zaczynam kurs na prawo jazdy 😛
broniłam się kilka lat, znajdowałam ciągle jakieś wymówki,
ale tym razem nie pomogło 😛
rodzice postanowili mi go zafundować,
więc trzeba będzie się wziąć do nauki
i przemóc tego tchórza siedzącego we mnie 😀
(ciekawe za którym razem zdam 😀 )


















