Zabezpieczone: Sylwester we Wrocku
Wpisz swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.
taki mały złośnik :)RSS wpisów RSS komentarzy
Pełnego brzuszka,
białego puszka,
humoru dobrego,
sylwestra pijanego,
duzo przyjemności,
jedynej miłości,
kogoś kochanego
u boku twego!
Spełnienia wszystkich marzeń
w nadchodzącym 2008 roku 🙂
Miś ma w oczach szklane kulki, po to misiem jest,
żeby było kogo tulić, kiedy pada deszcz.
Miś ma uszy do targania, po to misiem jest,
żeby mieć coś do kochania i wytarcia łez.
Miś ma łapy bardzo miękkie, po to misiem jest,
żeby trzymać go za rękę, kiedy tylko chcesz.
Miś ma wszystko, czego trzeba, żeby misiem być,
by do łóżka go zabierać, żeby o nim śnić.
Od przyjaciela w prezencie gwiazdkowym
dostałam super misia przytulankę
na samotne dni 🙂
Dziękuję Heki :*
Niech te Święta tak wspaniałe
będą całe jakby z bajek,
Niechaj gwiazdka z nieba leci,
niech Mikołaj tuli dzieci,
Biały puch niech z góry spada
niechaj piesek w nocy gada,
Niech choinka pachnie pięknie
no i radość będzie wszędzie!
Wszystkiego dobrego z okazji nadchodzących
Świąt Bożego Narodzenia
jest jak rzeka, której nie można zatrzymać.
Płynie swoim jednolitym tempem, odliczając minuty, dni, lata.
Zaś nasze życie jest tylko jedną małą kropelką
w tej wielkiej rzece zdarzeń.
Życiem pełnym wspomnień, tych miłych i cudownych,
a także tych, które przynosiły ból i cierpienie.
Życiem pełnym marzeń o przyszłości, o tym jaka będzie,
czy uda się zrealizować wszystkie plany, czy będziemy szczęśliwi,
a może będzie wręcz przeciwnie…
A teraźniejszość ? Jest i przemija bardzo szybko…
Wstaję rano i uśmiecham się sama do siebie w lustrze,
taka odrobina radości na dzień dobry 🙂
Czasem zastanawiam się co przyniesie dzień…
Czy będzie spokojny ? , pracowity ? , a może zwariowany ? .
Ale prawie zawsze mija bardzo szybko, czasem o wiele za szybko,
że chciałabym chociaż na kilka chwil go zatrzymać 🙂
Lecz zdarzają się dni, gdy nic się nie układa,
nic nie jest jak być powinno, a wskazówki zegara
jakby stały w miejscu…
Siedzę sama w domu… czytam książkę "Puszka Pandory" Mery Sheldon
i zastanawiam się co przyniesie kolejny dzień, miesiąc, rok…
Czy spełnią się marzenia?
Kolejna wizyta naszego aniołka 🙂
jak ona szybko rośnie i coraz bardziej podobna do taty 🙂
Tym razem była u nas na obiadku 🙂
jak ładnie jadła, z talerzyka wszystko znikło 🙂
a i babcię też dokarmiała 🙂 bo niby babcia za mało zjadła 🙂
później ładnie popiła soczkiem z czarnej porzeczki (mniam)
no i brzuszek pełny 😉
Po smacznym obiadku czas na rozrabianie u dziadków
i na mały deserek 🙂 ale te ciasteczka były dobre 🙂
Dziadek zamiast robić meble w kuchni to wywijał z małą,
nawet samochodziki się znalazły 😛 jak oni razem rozrabiali 😀
Szkoda, że ten czas tak szybko leci
i maleństwo musiało wracać do siebie 🙁