Niebiesko
Bransoletki tak mnie wciągnęły, że powstała kolejna 🙂 tym razem oparta na schemacie 2a4b z koralików Toho 8/0 w kolorach Ceylon Snowflake i Silver Lined Frosted Rainbow Sapphire. Oto efekt:
A kolejna już się szydełkuje 🙂
taki mały złośnik :)RSS wpisów RSS komentarzy
Bransoletki tak mnie wciągnęły, że powstała kolejna 🙂 tym razem oparta na schemacie 2a4b z koralików Toho 8/0 w kolorach Ceylon Snowflake i Silver Lined Frosted Rainbow Sapphire. Oto efekt:
A kolejna już się szydełkuje 🙂
Stary Rok odchodzi wielkimi krokami,
niech więc wszystkie złe chwile zostaną za Wami.
Nowy niech Wam przyniesie dużo zdrowia, wiele radości
a przede wszystkim szczęście w miłości!
Szczęśliwego Nowego Roku 🙂
oraz gwiazdki z nieba 🙂
życzy
Psotka
Jakiś czas temu przeglądając kursy tworzenia biżuterii natknęłam się na stworzony przez weraph kurs sznura szydełkowo-koralikowego.
Na początku szło mi strasznie kiepsko, pierwszą bransoletkę robiłam prawie 5 godzin i nie nadaje się do publikacji, ale już druga poszła dużo szybciej i wyszła o wiele wiele lepiej. Oto ona:
Kolejna bransoletka poszła mi już szybciutko, już nie plątała mi się kolejność przekładania nitki i koralików 🙂 Efekt:
Obecnie powstaje następna 🙂
Kiedy gwiazdka zabłyśnie na niebie
każdy złoży życzenia od siebie,
łamiąc się opłatkiem nawzajem
każdy wtedy ciepło podaje.
Tak prosto do serca słowami
ze świątecznymi życzeniami.
I siadamy do stołu wokoło
kolędy śpiewamy wesoło,
choinka migocze lampkami
przybrana kolorowymi bombkami.
życzy
Psotka
przeglądając ostatnio blog Pasartu trafiłam na fajny kurs tworzenia kolczyków 🙂 chociaż nie miałam takich samych koralików, a moje były trochę większe i innego koloru, to efekt też wyszedł fajny 🙂
jutro spróbuję zrobić takie jak w propozycji pasartu, bo koraliczki już dotarły 🙂
Maura Isles wyjeżdża do Wyoming na konferencję lekarzy patologów. Spotyka tam kolegę ze studiów, który zaprasza ją na wycieczkę w góry z grupą przyjaciół. Podczas jazdy zaskakuje ich śnieżyca. Auto wypada z drogi. Przypadkiem trafiają do opuszczonej osady z identycznymi domami, której mieszkańcy musieli zniknąć w dziwny sposób, bowiem pozostawili po sobie otwarte okna oraz jedzenie na stołach. Kiedy jeden z przyjaciół zostaje ranny podczas próby wydostania się stamtąd, Maura wyrusza po pomoc. Po drodze zostaje uprowadzona…
Kolejna z książek Gerritsen, której głównymi bohaterkami jest duet Rizzoll i Isles. Chociaż tym razem dla odmiany, to Maura gra pierwsze skrzypce. Jej idealne, poukładane życie przez przypadek zostaje wywrócone do góry nogami. Z każdą kolejną kartką coraz trudniej odłożyć książkę na bok, gdyż chcemy się dowiedzieć, czy Maura wyjdzie z tego wszystkiego cało, czy Aro przeżyje, czy Doug dotrze do najbliższej miejscowości i sprowadzi pomoc, itd.
Kiedy zaczynałam czytać tą książkę nie pomyślałam, iż tak mnie wciągnie, że zarwę dla niej nockę 😀 skończyłam o 5:23 nad ranem 😀
robiąc porządek w pudełku z koralikami trafiłam na drobne cosie 🙂 i powstała z nich taka oto bransoletka: