Psotka, 2 lut 2009 Codzienność
Nic nie stoi w miejscu, wszystko biegnie swoim tempem. Ferie zleciały szybciutko, wypad do BB udał się w pełni, myślałam, że powrót do codzienności będzie trudniejszy, a jednak nie. Pierwszy dzień pracy po bardzo długim wolnym zleciał bardzo szybko. Powiedziałabym, że brakowało mi tego gwaru i szumu w szkole 😉 Tego szybkiego tempa dnia 🙂
Kupiłam sobie kolejne książki Chmielewskiej 🙂 bo uwielbiam je czytać 🙂 do kolekcji dołączyły: Przeklęta bariera, Zwyczajne życie i Ślepe szczęście 🙂 i chyba na tym nie skończą się zakupy książek Chmielesi 🙂
Psotka, 30 sty 2009 Galeria
Psotka, 29 sty 2009 Wycieczkowo
Czasem trzeba się gdzieś wyrwać, tak na kilka dni, żeby odpocząć od codzienności 🙂
W poniedziałek Kasia wyciągnęła mnie kolejką na górę Żar 🙂 widoki były świetne, tylko miejscami mgła otulała dolinki 🙂 Po długiej chwili namysłu (czyt. psotkowego tchórzostwa) weszłam na tor saneczkowy na szczycie góry 🙂 było świetnie 🙂
Wieczorną porą spacer z Mirkiem uliczkami Bielska, które jeszcze przyodziane są w świąteczne dekoracje 🙂 Po zmierzchu miasto ma swój niepowtarzalny urok, lecz chciałabym jeszcze je zobaczyć letnią wieczorową porą 🙂
Wtorkowy ranek spędziłam z Kasią na zwiedzaniu Bielskiego Muzeum, zaś popołudniu wybraliśmy się z Mirkiem na Szyndzielnię 🙂 widoki były „świetne” – po prawej stronie: piękne błękitne jezioro, po lewej: młody jodłowy lasek, na wprost widok na ślicznie ośnieżone Tatry 🙂 a to wszystko spowite w gęstej białej mgle 😀
W środę Kasia zrobiła mi kilka par kolczyków (teraz przez miesiąc codziennie mogę chodzić w innych 😀 ). Popołudnie spędzone w kawiarence z Kwasiapą i miłe pogaduszki 🙂
Szkoda, że czas tak szybko ucieka 🙁 ale jeszcze kiedyś odwiedzę BB 🙂
Psotka, 28 sty 2009 Mali milusińscy
Mój ukochany przystojniak skończył 6 latek 🙂
szkoda, że tak rzadko go widuję 🙁
Psotka, 17 sty 2009 Codzienność
„Szczęście można znaleźć nawet w najmniejszym ziarenku pustynnego piasku. Bo ziarenko piasku jest chwilą Stworzenia, a Wszechświat poświęcił całe miliony lat, by mogło istnieć.”
Paulo Coelho
W każdej sekundzie życia można znaleźć coś miłego, coś z czego można się cieszyć, czasem te chwile są bardzo malutkie, a czasem bardzo długie 🙂 Ostatnio dość sporo tych szczęśliwych chwil się u mnie pojawia, może nie są wielkie, ale bardzo cieszą 🙂
Powoli, nie za szybko, moja kuchnia nabiera odpowiedniego wyglądu 🙂 już nie muszę chodzić z naczyniami do łazienki, żeby je wymyć, bo zlewozmywak wraz z zmywarką są już na swoim miejscu 🙂 (pierwsze „pranie” w zmywarce zaliczone 😀 ) do tego mam już podłączony elegancko gaz i obiadki można przyrządzać własnoręcznie zamiast zupki z kubka 😀
Dzisiaj udało mi się dokupić kilka drobnostek do mojej kuchni 🙂 i chociaż straciłam trochę kasy to i tak jestem szczęśliwa 🙂 Poza tym krótki spacer po Wrocławiu przywołał trochę wspomnień jak to kilka lat temu się tam mieszkało i studiowało 🙂 do kompletu kilka fotek ze spacerku, gdy to dwóch dostojników pływało otoczone przez całe stado kaczek 😀 🙂
Chociaż katar nadal mnie męczy i choróbsko nie odpuściło do końca to czuję się o wiele wiele lepiej 🙂 dziękuję za życzonka 🙂 mam nadzieję, że katarek szybko minie i będę mogła poszaleć przez te dwa tygodnie ferii, które się wczoraj zaczęły 🙂 bo plany na ferie są dość ambitne 🙂