taki mały złośnik :)RSS wpisów RSS komentarzy

Choróbsko

no i dopadło mnie na początku nowego roku, ale przez miesiąc mu się nie dawałam 😀 diagnoza lekarza: Ostre zakażenie górnych dróg oddechowych o umiejscowieniu mnogim lub nieokreślonym, zgodnie z numerem statystycznym choroby 😀 a na chłopski rozum: ostre zapalenie oskrzeli, tchawicy i krtani 🙁 i zwolnienie 🙁 mam nadzieję, że mi to szybko minie i będę mogła troszkę poszaleć na śniegu 🙂 bo za oknem piękny biały puszek 🙂

3 komentarze

Fajerwerki

Brak komentarzy

Górnik

po drobnej przeróbce:

Brak komentarzy

Rok 2008

Zaczął się w szalonym tempie od Sylwestra na Wrocławskim Rynku w miłym towarzystwie 🙂 a jako, że mówią jaki Nowy Rok taki cały rok, więc rok 2008 był bardzo szalony 🙂

Chociaż nie zawsze świeciło słońce, to i tak mijający rok był bardzo udany 🙂
wiele imprez, sporo rozbijania się po świecie, masa pracy, nowe znajomości,

a także miłość, która uleciała gdzieś daleko, ale wiele nauczyła 🙂

Czasem wracając z pracy nic się nie chciało, z miłą chęcią by się leniuchowało i nic nie robiło 🙂

Jednak przychodziły chwile, kiedy trzeba było zakasać rękawy i popracować 🙂 Czasem wracało się z pracy późnym wieczorem, czasem trzeba było popracować w sobotę, wakacje były krótsze o troszkę czasu, ale…

ciężka praca się opłaciła 🙂 a otrzymana Nagroda Dyrektora była miłą niespodzianką 🙂

Czas leciał nieubłaganie, wskazówki krążyły na tarczy zegara nie chcąc się zatrzymać, a czas spędzony na czytaniu książek uciekał jeszcze szybciej 🙂 tak minął cały rok i nadszedł czas pożegnać go.

Natomiast wszystkim odwiedzającym Psotkowego bloga życzę:

Zdrowia, pomyślności, szczęścia w „totku” i w miłości.
Radość niech w naszych sercach zamieszka,
aby zawsze uśmiech na twarzach widniał.
A na pecha złego sam znajdź coś wesołego.
Ale to jeszcze nie wszystkie życzenia,
bo nie było w nich nic o marzeniach.
Więc niech spełniają się marzenia krok po kroku
w tym nadchodzącym, nowym roku.

6 komentarzy

Pszczółka Maja

po drobnej przeróbce:

2 komentarze

Świąteczny czas

W tym roku Święta mijają mi bardzo szybko 🙂

Wigilijna wieczerza spędzona w rodzinnym gronie 🙂 jeden z niewielu momentów, kiedy w szóstkę zasiadamy do stołu, ponieważ nie każdy z nas ma zawsze wolny weekend 🙁
Jednak w tym roku Mikołaj przyniósł mi wszystko to co chciałam, a nawet więcej 🙂 dostałam dwa eleganckie komplety pościeli flanelowej 🙂 do tego dziadka do orzechów (już nie będę musiała tłuc się młotkiem 😛 ), nożyce do cięcia pieczonego kurczaka 🙂 , a także komplet 12 małych łyżeczek do herbatki 🙂 (Mikołaj podsłuchał jak narzekałam, że pewnego razu musiałam myć naczynia, bo zabrakło łyżeczek 😀 ). Poza tym dostałam książkę Joanny Chmielewskiej Autobiografia 7. Okropności, na którą nie mogłam już się doczekać 🙂 do tego wszystkiego masę słodyczy na odchudzanie 😀 ciekawe kiedy je zjem 😀 😀

W pierwszy dzień Świąt odwiedziła nas bratanica, ależ ona rośnie, coraz większa pannica się robi, a jaka strojnisia 🙂 Bardzo grzeczna, chociaż straszny niejadek.

  

Drugi dzień Świąt odwiedziny u mojego ukochanego przystojniaka 🙂 który już niedługo skończy 6 latek 🙂 Rozrabiaka z niego zrobił się straszny, wspólnie z braciszkiem wywracają mieszkanie do góry nogami 😀

 

Przy dzieciach nigdy nie można się nudzić 🙂

Brak komentarzy

Wesołych Świąt

Gdy nadejdą te piękne święta,
każdy o bliskich swoich pamięta.
Przesyłam gorące życzenia.
Niech gwiazdka pomyślności
co zabłyśnie znów o zmroku,
zaprowadzi Was do szczęścia
w nadchodzącym Nowym Roku.

Spełnienia marzeń i masy prezentów pod choinką 🙂
życzy Psotka

2 komentarze

« Nowsze notki ~ Starsze notki »