Psotka, 22 gru 2010. Codzienność
Tradycyjnie jak co roku
sypią się życzenia wokół,
większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych,
a ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu
idąc na spacer gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich
jedząc karpia z jednej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju
czując się jak Adam w raju,
może lepiąc gdzieś bałwana,
jeśli śniegu napada.
Psotka, 13 paź 2010. Codzienność
Czasem ciężka praca jest doceniana 🙂
z czego jestem bardzo mile zaskoczona 🙂
Dzisiaj otrzymałam nagrodę dyrektora szkoły
za rzetelną pracę dydaktyczną, wychowawczą
i opiekuńczą z młodzieżą oraz ponadprzeciętne
zaangażowanie w podniesienie jakości pracy szkoły.
Z okazji Dnia Nauczyciela
życzę całemu gronu pedagogicznemu
samych sukcesów zarówno w pracy
zawodowej, jak i życiu osobistym.
Psotka, 20 wrz 2010. Codzienność
Minęło już ponad dwa tygodnie obecnego roku szkolnego, a ja nie mogę się przyzwyczaić do pracy, a dokładnie do planu lekcji, do złych nie można go zaliczyć, ale ekstra nie jest:
poniedziałek ~ odpoczynek po weekendzie :),
wtorek ~ 10:40 – 14:10 (w tym 1 lekcja wolna),
środa ~ 8:00 – 17:35 (w tym 4 lekcje wolne),
czwartek ~ 10:40 – 18:25 (w tym 3 lekcje wolne),
piątek ~ 8:00 – 11:25 (plus 1 lekcja dodatkowe i 2 lekcje wolne),
chociaż te dwa dni przychodzę do domu padnięta, to w pozostałe dwa da się spokojnie przeżyć 🙂
Poza tym z większą częścią tegorocznej papierologii już się uporałam, koniec już coraz bliżej 🙂
Za tydzień przyjdzie pora wrócić na studia podyplomowe 🙂 i pomęczyć się na nich do czerwca, kiedy trzeba będzie obronić pracę dyplomową 🙂 mam nadzieję, że nie będzie ciężko i wszystko pójdzie jak po maśle 🙂
Powoli zaczynam mieć coraz więcej czasu na czytanie książek oraz udaje mi się znaleźć troszkę wolnego na spacery po górkach i robienie fotek 🙂 mam nadzieję, że uda mi się jeszcze wygospodarować trochę czasu na oglądanie zaległych filmów, bo w tej dziedzinie jestem daleko w tyle 😀
Psotka, 16 wrz 2010. Codzienność
i po wakacjach. Nawet nie wiem kiedy minęły 😀 Chociaż większość tegorocznych wakacji spędziłam w domu, poza dwoma wyjazdami 🙂 pierwszy do Zgorzelca, drugi – odwiedziny u Natalii i zwiedzanie pałacu w Gołuchowie 🙂
W trakcie wypadu z Natalią do Gołuchowa pogoda płatała nam figle i co chwilę padał kapuśniaczek z góry 😀 dlatego najpierw zdecydowałyśmy się zwiedzić pałac w środku 🙂
Później pogoda zlitowała się nad nami i idąc spacerowym krokiem przez park udało nam się obejść pałac dookoła 🙂
Spotkania z naturą w parku:
Poza tym wakacje spędziłam na nadrabianiu zaległości w czytaniu, które nazbierały się przez ubiegły rok 🙂 Może następne wakacje uda się spędzić bardziej aktywnie 🙂
Psotka, 5 maj 2010. Codzienność
Produkcję babeczek pora zacząć 🙂 ponieważ poprzednia porcja znikła w dwa dni trzeba przygotować kolejną 🙂 Ja szykowałam i robiłam, natomiast kola prowadziła sesję zdjęciową 🙂
Najpierw zostały przygotowane papierki na babeczki w dwóch rozmiarach 🙂 Pierwsze na takie większe, a drugie takie na jeden kęs 🙂 Później uszykowałam składniki:
1/2 szklanki białek (5 średnich jajek),
1/2 szklanki cukru,
żółtka z jajek,
1/4 szklanki oleju,
1/2 szklanki mąki,
szczypta proszku do pieczenia,
1/2 szklanki maku,
1/2 szklanki zmielonych orzechów,
można dodać kilka kropel aromatu dla smaku.
Następnie dokładnie w powyższej kolejności wszystko lądowało w misie w odpowiednich odstępach czasu i robot ubił na jednolitą masę 🙂
Po przygotowaniu ciasta, nakładane było do dekoratora i wyciskane do papierków 🙂 (jak to kola nazwała „wyciskanie z dziwnego gruszkopodobnego ufolkowatego stworka z dziobkiem 😛 „)
Potem babeczki trafiły na około 15-20 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 175’C 🙂
Po około godzinie od rozpoczęcia produkcji babeczki można było konsumować 🙂 znikły w niecałe dwa dni 🙂
Psotka, 29 mar 2010. Codzienność

Na święta Wielkanocne,
przesyłam koszyk pełen świątecznych życzeń
wplecionych pomiędzy wiosenne kwiaty,
lukrowane babki, kolorowe pisanki,
cukrowe baranki i bazie.
Dla wszystkich czytelniczek i czytelników Psotkowej stronki
wszystkiego dobrego z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy 🙂
Psotka, 27 mar 2010. Codzienność
Czasem też trzeba się po-rozpieszczać 🙂 dlatego upiekłam sobie na deser babeczki biszkoptowe, takie na jeden kęs 🙂
Smacznego 🙂