Puzzle
Obecnie zamieniłam czytanie książek na układanie puzzli 🙂 gdyż brak mi weny na czytanie, ehh…
Stół w dużym pokoju zajęty w pełni:
efekty widać coraz bardziej 😉
może w następnym tygodniu skończę 🙂 wtedy wrzucę w antyramę i zawisną jako obraz „Jesień w Vermont” w małym pokoju 🙂
Joanna Chmielewska – Porwanie
W sielską atmosferę popołudniowego brydża wdziera się umundurowana jednostka policyjna, szukając ofiary kolejnego porwania. I dom pisarki Joanny Chmielewskiej staje na głowie. Kogo tym razem porwano i pozbawiono fragmentu ucha? Dzielna szajka rodzinno-przyjacielska tropi mafię kulturalnych i nieco mniej kulturalnych porywaczy, a pomaga jej wścibska od zawsze nastolatka, pękająca od plotek krawcowa, krakowski artysta plastyk i – prywatnie – przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Do tego wszystkiego dochodzą porządne zawirowania uczuciowe. Za zdolnym palantem, który niczego nie kończy, lata taka jedna, może i druga. Za taką jedną lata następny, który nawet zdrową nerkę mógłby poświęcić w imię miłości. A Laskowska ma krótkie nóżki… Detektywi Joanny Chmielewskiej, popijając skomplikowane mieszaniny trunków rozwiązujące języki i żywiąc się oryginalnymi potrawami z odgrzewanymi mielonymi na czele, odkryją szokującą prawdę…
Źródło: empik.com
W poniedziałek 19 października ukazała się nowa książka Joanny Chmielewskiej. W moje łapki trafiła jeszcze tego samego dnia i od razu zaczęłam ją czytać. Nowe wydawnictwo nie popisało się – zero promocji książki, okładka wykonana jakby w WORDzie, do tego sporo literówek, itd.
„Porwanie” nie wciąga już tak jak książki z początkowej twórczości autorki, jest dość zawiła i czasem musiałam wracać kilka kartek do tyłu, żeby wszystko zrozumieć, ale książka nawet mi się podobała.
Dzień Nauczyciela
W jednym z ważniejszych dni w całym roku szkolnym, Dniu Nauczyciela,
składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim nauczycielom.
Dużo zdrowia, cierpliwości, wytrwałości, wielu sukcesów zawodowych
oraz zadowolenia z uczniów!
oby zawsze o Nas pamiętali 🙂
Pada śnieg,…
pada śnieg… Ta pogoda chyba się pomyliła :/ ja chce słońca i ciepła ! a wręcz domagam się go ! gdzie ta nasza piękna polska jesień się podziała ?
Jeskyně Výpustek
Zegarek zadzwonił o nieludzkiej godzinie 5:50, problem ze zwleczeniem się z łóżka, ale jakoś się udało 🙂 Widoki po wyjściu z domu około godziny 7 rano widoki były śliczne 🙂 i zrekompensowały tą wczesną pobudkę.
Cel wycieczki – Zamek Letovice oraz Jeskyně Výpustek 🙂
Zamek Letovice z zewnątrz jest elegancko wyremontowany, tak że z daleka przyciąga wzrok swoim wyglądem 🙂 niestety w środku około 90% nadaje się do generalnego remontu, idealnie wyremontowane są 2 lub 3 pomieszczenia, które można obejrzeć przez szybę, gdyż są one wynajmowane nowożeńcom na noc poślubną za 5000 koron.
Kolejny przystanek w restauracji „Złota Studnia” na obiadek, gdzie porcje podawali tak duże, że niestety nie byłam w stanie zmieścić jej do mojego brzuszka.
Po obiadku udaliśmy się na zwiedzanie Jeskyně Výpustek, która należy do kompleksu 11 jaskiń znajdujących się na Moravský kras w Czechach 🙂
Przez wiele lat w części jaskini stacjonowali żołnierze, a co za tym idzie ta część korytarzy została obmurowana i zagospodarowana.
Jednak duża jej część zachowała swój pierwotny wygląd i bardzo mnie zachwyciła 🙂
Może kiedyś uda mi się jeszcze raz odwiedzić tą jaskinię 🙂 i zrobić jeszcze więcej zdjęć 🙂
Brak czasu…
Pogoda za oknem zrobiła się iście jesienna, gdy rano wstaję ciemno, pochmurno i zimno. Droga do pracy usłana w porannej mgle. Dopiero koło 10 pogoda trochę się poprawia.
Dni mijają strasznie szybko, plan zajęć mam ni w kij, ni w oko :/, ponieważ:
poniedziałek ~ 11:40 – 15:00 (4 lekcje),
wtorek ~ 8:00 – 9:35 (2 lekcje),
środa ~ 8:00 – 8:45 (1 lekcja),
czwartek ~ 8:00 – 16:45 (7 lekcje + 3 okienka),
piątek ~ 8:00 – 14:15 (6 lekcje + 1 okienko),
w jeden dzień przychodzę do domu padnięta, że nawet nie wiem jak się nazywam, natomiast w inny totalnie nie chce mi się wstawać na jedną godzinę.
Poza tym zgodnie z obowiązującymi w szkolnictwie przepisami zaczęłam staż na kolejny stopień awansu zawodowego 😀 który trwa tylko 2 lata i 9 miesięcy 😀 a więc przez tak długi czas przyjdzie mi zbierać papierki, żeby móc udokumentować to co sobie zaplanowałam w planie rozwoju zawodowego 😉 mam nadzieję, że uda mi się zrealizować wszystko co sobie zaplanowałam 🙂
Remontu ciąg dalszy… kochany braciszek przerobił mi przewody elektryczne w kuchni, wyrównał szafki wiszące (tak, że wreszcie są idealnie w poziomie 🙂 ) i położył kafelki na dwóch ścianach (została jeszcze jedna ścianka, ale to już tata będzie kładł, bo młody nadwyrężył sobie nadgarstek 🙁 ). Po zakończeniu kafelkowania zostanie założenie frontów w meblach i nareszcie koniec remontu w kuchni 🙂
Czytanie książek idzie mi bardzo wolno z powodu braku czasu. Obecnie na tapecie:
Natomiast w kolejce czeka:
Mam nadzieję, że powoli zacznę mieć coraz więcej czasu na czytanie książek, bo brakuje mi tego czasami, oraz znajdzie się troszkę wolnego na spacery po górkach i robienie fotek 🙂






















